Witam serdecznie
"Mamo chcę syrenkę!"- to własnie te słowa słyszałam przez pare ostatnich dni. Zresztą już Wam o tym wspominałam przy okazji moich pierwszych aniołków z masy solnej, że starsza córcia złożyła zamówienie właśnie na syrenkę.
Ostatnie dni przed świętami są zawsze zaganiane i na prace twórcze już brakuje czasu, jednakże czego się nie robi dla dzieci.
Lepiona na szybkiego, malowana akwarelami oraz lakierem i odżywką do paznokci.
Muszę Wam się przyznać, że efekt końcowy mnie zaskoczył i jestem z niej bardzo dumna mimo iż jak na syrenkę to chyba jest ciut przy gruba :P
A Wam jak się podoba?
Ja zmykam dalej do pracy a Wam życzę przyjemnego popołudnia.
